Zaszufladkowany do: Przemyślenia
No właśnie, kłamstwo. Wszędzie się je widzi, wszyscy odczuwamy jego skutki. Każdy został chociaż raz zraniony przez nie. Każdego chociaż raz uratowało choćby w najmniejszy sposób. Dlatego tu moje pytanie, z której strony patrzeć na kłamstwo, czy z tej że możemy sobie w jakiś sposób pomóc (ratując się od jedynki oszukując nauczyciela), zachować tajemnice i nie wyjawić jej nikomu, nawet pod presją. Że możemy coś w sobie stłumić oszukując przyjaciółkę do której czujemy coś więcej, mówiąc jej że cieszymy się z jej szczęścia gdy tak nie jest, że najchętniej sami byśmy rozbili jej związek. Czy też spojrzeć na to ze strony takiej że kłamstwo to kłamstwo, że jest czymś złym. Ale pomyślmy, jaki byłby świat bez kłamstwa, no jaki? Wszyscy by mówili każdą rzecz wprost. Mąż i żona, ona się pyta jego “Jak wyglądam”, on nie może skłamać “Okropnie, mogłabyś schudnąć”. Czyżby wychodziło z niego chamstwo? Nie, on po prostu powiedział prawdę, nie skłamał.
Jak widać kłamstwo jest potrzebne ludziom, i nic tego raczej nie zmieni. Nadal będziemy kłamać z uprzejmności, by ktoś nie dowiedział się co do drugiej osoby czujemy, by kogoś nie zranić, by sobie uratować tyłek, by osoba z którą jesteśmy nie dowiedziała się o naszej zdradzie.
Dzisiaj tak krótko, jakoś mnie natchneło na napisanie tego wam
Zaznaczam że wszystko co przytoczyłem o zdradach itd. są czystymi przykładami które jako pierwsze mi przyszły do głowy, niech wam wyobraźnia nie zaszaleje że brałem je z własnego doświadczenia
Dobranoc! ^^
Kings of Leon – [Only By The Night CD1 #04] Use Somebody
PS: Kolejny utwór pojawił się w rubryczce “Piosenka na dziś” (wcześniej jako Polecany Kawałek, ale jakoś nie-po-polsku mi się to wydawało). Będę starał się je zmieniać systematycznie, tymczasem na dziś Dredg – Yatahaze, enjoy
Zaszufladkowany do: Tygodniówka
No i nie możecie się ze mną nie zgodzić! Przecież co, za kilka dni zaczyna się kwiecień, co znaczy że pierwsza kwarta ‘09 roku już za nami. Muszę powiedzieć że przeleciało to mi jak z bicza strzelił
Co się zmieniło u mnie przez te trzy miesiące? Praktycznie nic muszę powiedzieć
Ale dziś nie czas podsumowywać pierwszy kwartał ale miniony tydzień, a właśnie, jeszcze jedno, jeśli ktoś z pół godziny temu zaglądał na bloga na pewno zauważył inny styl strony. Troche z nimi kombinowałem ale nic ciekawego nie znalazłem, przez co wolałem przywrócić stary ^^ W dodatku możecie zauważyć że pojawiła się nowa kolumienka, czyli Polecany Kawałek, co jakiś czas będę go zmieniał, lecz dziś, jak mogliście wywnioskować z wczorajszej notki, oczywiście zespół Dredg! ^^ Pomysł z utworami zaczerpnołem ze strony Grimma, mam nadzieję że nie zlinczuje mnie za to
Podsumowując jednak w końcu te siedem dni które właśnie mineło muszę powiedzieć że tylko pod koniec był ciekawszy, spotkałem się z Karoliną, zgłosiłem się do pisania artykułów na stronę mojej szkoły (czy coś w tym stylu, nie wiem dokładnie gdzie owe teksty będą lądować). Wczoraj cały dzień w domu przesiedziałem bo kompletnie nie chciało mi się nigdzie wychodzić, oj ja leń
No a dzisiaj co… Oj dzisiaj będzie ciekawie! Mianowicie już za pół godziny (wg. moich obliczeń) Azurite Reaction będzie grał na żywo utwory Metalliki
Dla niedoinformowanych, Azurite jest to perkusita zamieszczający na YouTube swoje wykonania wielu utworów na perkusji z Rock Band/Guitar Hero (poniżej znajdziecie kilka jego filmów). Bardzo lubię go oglądać, a zobaczyć streamowany występ na żywo – zajebiscie x2
Występ zaczyna się o 21, link do strony gdzie będzie można oglądać: SocialGamer
A oto obiecane, przykładowe filmy od Azurite Reaction:
Disturbed – Indestructible
System of a Down – B.Y.O.B.
Bullet For My Valentine – Scream, Aim, Fire
Do następnego razu!
Dredg – [El Cielo #16] The Canyon Behind Her
PS: Filmy Azurite pochodzą z jego oficjalnego kanału na YouTube.
Zaszufladkowany do: Muzyka
W życiu każdego kochanka muzyki przychodzi chwila gdy ma ochotę poszerzyć swe horyzonty i zapoznać się z jakimiś nowymi zespołami
Nie inaczej miałem wczoraj, z nudów zacząłem przeczesywać internet aż znalazłem ICH!
Jako że nie chciało mi się słuchać wszystkiego naraz zacząłem od pierwszego ich albumu – Leitmotif (łącznie wydali trzy). Po kilkugodzinnym tripie z owym albumem wiem że na długo to oni nie znikną z plajlisty
Ogólnie rzecz biorąc przypominają bardzo Tool’a (pierwszy album) i to chyba to przeważyło szalę uwielbienia, a już w szczególności kawałek pt. Lechium, mimo 6 minut nie nudzi ani przez sekundę ^^ Ma jakąś magię w sobie która sprawia że po prostu chce się słuchać, a jak ma się już przerwać robi się to z żalem
Ich pozostałe dwa albumy: El Cielo oraz Catch Without Arms różnią się w jakimś stopniu od pierwszego, nie wiem czemu ale chyba na gorsze (jednak nie zważajcie na to co teraz mówię bo na okrągło słucham Leitmotif i dopiero jak mi się znudzi i przesłucham dokładniej wyżej wymienione dwa będę mógł ostatecznie się wypowiedzieć).
Gorąco polecam Dredg’a każdemu komu się chociaż trochę Tool podoba oraz zespoły mu podobne
Narciadaaa
Dredg – [Leitmotif #03] Lechium